Zwyczajny dzień surfera

Na Rodos przyjeżdżam tylko raz w roku, ale na 6 miesięcy. Dni, tygodnie, miesiące mijają bardzo szybko. Każdy dzień jest podobny do kolejnego – niby nuda, ale jest coś, co zmusza mnie do przyjazdu tutaj już 10 rok... pewnie wiatr i woda. I o co tu chodzi?

Budzik dzwoni o 7 rano. Szybkie śniadanie i pół godziny później już rozkręcasz nogę na rowerze w drodze z Katawii na Prasonisi.


Początek po płaskim, długi podjazd, szybki zjazd, znów prosta, kilka zakrętów, ostatni krótki podjazd i w dół na plażę. 8km ale mięśnie już rozbudzone i gotowe, żeby wzmocnić się, przerzucając żelastwo na siłowni a’la prison.


Dochodzi 9.00, czas kończyć ćwiczenia i zabrać się do roboty. Otworzyć bazę i przygotować sprzęt do lekcji. Latawce, deski, żagle - wszystko jedzie na plażę….traktorem (Fiat-cabrio – czerwony, wiadomo)


Od 10 do 18 lekcje z godziną przerwy na lunch. Rufa w ślizgu, start z wody, przechodzenie przyboju, jazda na fali, pozycja na halsie, trapez, zwroty. To windsurfing, ale połowa lekcji to też kajt… coraz więcej. I tak 7 godzin gadania, obserwowania, pokazywania, motywowania, szukania złotej rady, pompowania latawców, trymowania żagli, odpowiadania na pytania, żartowania…. i tysiąc innych czynności.


Najgorzej jak w tym czasie są super warunki do pływania. Inni pływają, a Ty nie, przynajmniej nie tak, jakbyś chciał. Obserwujesz to, co się dzieje na wodzie, skaczą, robią progres. Na wevowej stronie fale coraz większe.


Zbliża się 18.00, oby wiatr się utrzymał. Ostatnia lekcja kończy się.


Szybko zwinąć sprzęt, zamknąć bazę i… to jest ten czas. Dla nas…. wiatr i woda, fale, do zachodu słońca i parę minut dłużej. Skakać wyżej, dalej, do przodu , do tyłu, pojechać lepiej na fali, na większej ,razem na jednej, przekroczyć swoje granice, pokonać strach, wyjść cało.


Wracasz do bazy z przyjaciółmi , podobnymi do siebie. Szczęśliwi, spełnieni, zmęczeni, głodni, ledwo trzymający żagiel, uśmiechnięci.


Juz prawie 22.00, trzeba coś zjeść, zadbać o prywatne życie i wyspać się. Za krótki ten dzień.

Chcesz dostawać info o nowych wpisach?

Trwa ładowanie komentarzy...